Polski góral wynalazł nowy silnik

C

29-09-2015

Kazimierz Rzadkosz, góral z Gliczarowa Górnego (gm. Biały Dunajec) wynalazł nowy rodzaj silnika, który może okazać się rewolucyjnym rozwiązaniem zarówno w motoryzacji, jak i we wszelkich urządzeniach, które wykorzystują silniki spalinowe. Nikt w Polsce nie jest jednak w stanie sfinansować badań i budowy tego prototypu.       Bez wału korbowego   Jego wynalazek to silnik spalinowy z wirującym tłokiem. Nie posiada typowego wału korbowego - Siła działająca na wał korbowy została przeniesiona na ramię korbowodu - wyjaśnia Rzadkosz - Dzięki temu będzie nawet 2-3 razy mocniejszy od silnika o tej samej pojemności obecnie stosowanego w motoryzacji. Lepsze osiągi będzie można uzyskać na małych obrotach, dzięki czemu zużycie elementów silnika się zmniejszy.   Konsultował się z naukowcami z Akademii Górniczo-Hutniczej, Politechniki Częstochowskiej, Świętokrzyskiej i Warszawskiej. Wszędzie dostał potwierdzenie, że to się sprawdzi. Opatentował już swój wynalazek. Naukowcy potwierdzają - Ten silnik to nowatorskie rozwiązanie - mówi Tadeusz Tarko, rzecznik patentowy, który tworzył opis techniczny złożony do Urzędu Patentowego - Zniwelowana została utrata energii w trakcie pracy. Dzięki temu można uzyskać zdecydowanie większą moc przy jednoczesnym zmniejszeniu zużycia paliwa. Co więcej, można zastosować alternatywne paliwa, jak choćby wodór.   Rzadkoszowi pomaga dr hab. Stanisław Szwaja z Politechniki Częstochowskiej - Gdyby udało się wyprodukować prototyp, można by wykorzystywać wynalazek np. w urządzeniach stacjonarnych, jako silnik hybrydowy, pneumatyczno-spalinowy, np. w agregatach prądotwórczych. Silnik ten charakteryzuje się dużym momentem napędowym. Mógłby znaleźć zastosowanie również w przemyśle. Co do motoryzacji, to jest to bardzo trudne wyzwanie. Wielkie koncerny wykorzystują sprawdzone i udoskonalane przez ponad dwieście lat klasyczne silniki tłokowe. Pomysł jest nowy, ale dla koncernów motoryzacyjnych zbyt ryzykowny, bo wymaga dużych nakładów finansowych na badania i udoskonalanie.   Wojsko się interesuje   Wynalazkiem zainteresowała się firma zbrojeniowa Bumar - Uznała mój wynalazek za innowacyjny. W oparciu o niego chciała stworzyć agregat prądotwórczy zintegrowany z kompresorem, zminimalizowany rozmiarowo do ich potrzeb - mówi Rzadkosz. Naukowcy z Politechniki Częstochowskiej mieli zrobić dokumentację papierową, Politechnika Warszawska - funkcjonalny model, na którym można robić badania, a Bumar miał stworzyć urządzenie. Wszystko rozbiło się o pieniądze - 5 mln zł.   Rzadkosz wraz z firmą zbrojeniową zgłosił się do Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBiR) po dofinansowanie. Okazało się, że jako osoba prywatna nie mógł wnioskować o pieniądze. Musiał to zrobić Bumar. Żeby jednak wniosek firmy przeszedł, Bumar musiał wykazać, że dysponuje prawem własności - Musiałbym oddać urządzenie, nad którym pracowałem przez 40 lat. Nie zgodziłem się - mówi góral.   Kamil Melcer, rzecznik NCBiR przyznaje, że dotąd o dotacje mogły starać się przedsiębiorstwa czy konsorcja firm - Zrobiliśmy jednak krok naprzód i organizujemy konkurs dla mikroprzedsiębiorstw, a niebawem chcemy też otworzyć szansę dla prywatnych osób - przyznaje.   Inwestor z zagranicy?   - Nie zamierzam oddawać praw autorskich i szukam inwestora z zagranicy - mówi Rzadkosz. Rozmawiał z General Motors, z inwestorem z Tajlandii - Nawiązałem też kontakt z jedną z firm motoryzacyjnych z Japonii. Czekam na odpowiedź - mówi góral.   Efekty rozmów poznamy wkrótce.   Źródło: http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/8178653,podhale-wynalazl-nowy-silnik-ale-w-polsce-mu-nie-pomaga,id,t.html?cookie=1    

Kazimierz Rzadkosz nowy silnikKazimierz Rzadkosz, góral z Gliczarowa Górnego (gm. Biały Dunajec) wynalazł nowy rodzaj silnika, który może okazać się rewolucyjnym rozwiązaniem zarówno w motoryzacji, jak i we wszelkich urządzeniach, które wykorzystują silniki spalinowe. Nikt w Polsce nie jest jednak w stanie sfinansować badań i budowy tego prototypu.

 

 

PROMOCJA

PROMOCJA

 

Bez wału korbowego

 

Jego wynalazek to silnik spalinowy z wirującym tłokiem. Nie posiada typowego wału korbowego – Siła działająca na wał korbowy została przeniesiona na ramię korbowodu – wyjaśnia Rzadkosz – Dzięki temu będzie nawet 2-3 razy mocniejszy od silnika o tej samej pojemności obecnie stosowanego w motoryzacji. Lepsze osiągi będzie można uzyskać na małych obrotach, dzięki czemu zużycie elementów silnika się zmniejszy.

 

Konsultował się z naukowcami z Akademii Górniczo-Hutniczej, Politechniki Częstochowskiej, Świętokrzyskiej i Warszawskiej. Wszędzie dostał potwierdzenie, że to się sprawdzi. Opatentował już swój wynalazek. Naukowcy potwierdzają – Ten silnik to nowatorskie rozwiązanie – mówi Tadeusz Tarko, rzecznik patentowy, który tworzył opis techniczny złożony do Urzędu Patentowego – Zniwelowana została utrata energii w trakcie pracy. Dzięki temu można uzyskać zdecydowanie większą moc przy jednoczesnym zmniejszeniu zużycia paliwa. Co więcej, można zastosować alternatywne paliwa, jak choćby wodór.

 

Rzadkoszowi pomaga dr hab. Stanisław Szwaja z Politechniki Częstochowskiej – Gdyby udało się wyprodukować prototyp, można by wykorzystywać wynalazek np. w urządzeniach stacjonarnych, jako silnik hybrydowy, pneumatyczno-spalinowy, np. w agregatach prądotwórczych. Silnik ten charakteryzuje się dużym momentem napędowym. Mógłby znaleźć zastosowanie również w przemyśle. Co do motoryzacji, to jest to bardzo trudne wyzwanie. Wielkie koncerny wykorzystują sprawdzone i udoskonalane przez ponad dwieście lat klasyczne silniki tłokowe. Pomysł jest nowy, ale dla koncernów motoryzacyjnych zbyt ryzykowny, bo wymaga dużych nakładów finansowych na badania i udoskonalanie.

 

Wojsko się interesuje

 

Wynalazkiem zainteresowała się firma zbrojeniowa Bumar – Uznała mój wynalazek za innowacyjny. W oparciu o niego chciała stworzyć agregat prądotwórczy zintegrowany z kompresorem, zminimalizowany rozmiarowo do ich potrzeb – mówi Rzadkosz. Naukowcy z Politechniki Częstochowskiej mieli zrobić dokumentację papierową, Politechnika Warszawska – funkcjonalny model, na którym można robić badania, a Bumar miał stworzyć urządzenie. Wszystko rozbiło się o pieniądze – 5 mln zł.

 

Rzadkosz wraz z firmą zbrojeniową zgłosił się do Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBiR) po dofinansowanie. Okazało się, że jako osoba prywatna nie mógł wnioskować o pieniądze. Musiał to zrobić Bumar. Żeby jednak wniosek firmy przeszedł, Bumar musiał wykazać, że dysponuje prawem własności – Musiałbym oddać urządzenie, nad którym pracowałem przez 40 lat. Nie zgodziłem się – mówi góral.

 

Kamil Melcer, rzecznik NCBiR przyznaje, że dotąd o dotacje mogły starać się przedsiębiorstwa czy konsorcja firm – Zrobiliśmy jednak krok naprzód i organizujemy konkurs dla mikroprzedsiębiorstw, a niebawem chcemy też otworzyć szansę dla prywatnych osób – przyznaje.

 

Inwestor z zagranicy?

 

Nie zamierzam oddawać praw autorskich i szukam inwestora z zagranicy – mówi Rzadkosz. Rozmawiał z General Motors, z inwestorem z Tajlandii – Nawiązałem też kontakt z jedną z firm motoryzacyjnych z Japonii. Czekam na odpowiedź – mówi góral.

 

Efekty rozmów poznamy wkrótce.

 

Źródło: http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/8178653,podhale-wynalazl-nowy-silnik-ale-w-polsce-mu-nie-pomaga,id,t.html?cookie=1

 

 

PROMOCJA

PROMOCJA

Zobacz także

C

Najnowszy numer

C
Truck & Van 03/2021
TSL Biznes 03/2021
C