Wprawdzie coraz więcej mówi się o elektryfikacji pojazdów miejskich, ale duże rezerwy tkwią w sprawdzonych, tradycyjnych pojazdach. 320-konne Renault D Wide ujawnia jak duże. 

19-tonowy furgon z windą załadowczą to najlepsze, co może się przytrafić dostawcy dóbr szybko zbywalnych. Dwie osie, spora zwrotność, zabudowa o długości 7,7 m – idealne, aby poruszać się od sklepu do sklepu w gęstej zabudowie i intensywnym ruchu ulicznym. Jakby tego było mało, Renault D Wide ma dodatkowe zalety, które czynią pracę bardziej wydajną i bezpieczniejszą.

 

Okazja do drzemki

Kabina D Wide, jak sama nazwa wskazuje, jest szeroka, co oznacza, że z zewnątrz mierzy 2,19 m. W środku mieści się dwuczęściowa leżanka o szerokości 2 m.

Wewnątrz wysokość od podłogi do sufi tu wynosi 1,6 m. Wymiar w pojazdach dystrybucyjnych nie tak istotny, jak w długodystansowych, w tej akurat ciężarówce jest ważny. Renault ma bowiem kabinę Global, która za fotelami ma jeszcze kilkadziesiąt centymetrów. Wykorzystano je na wspomnianą, składaną leżankę oraz zestaw mniejszych i większych schowków. Kabina jest zbyt krótka, aby leżanka mogła być rozłożona podczas jazdy. Trzeba złożyć oparcia, aby położyć się na materacu. Ponieważ jest podzielony na dwie części, można iść na kompromis i rozłożyć tylko połowę od strony pasażera. Wtedy półleżąc, można spożyć kanapkę czy przejrzeć nowinki na portalu społecznościom, czekając na załadunek. Po rozłożeniu leżanki w całości, mamy niezłe warunki do noclegu. W najszerszym miejscu materac ma 78 cm.

Doraźnie zorganizowany nocleg nie przyda się zapewne tak często, jak skrytki na tylnej ścianie. Duże, głębokie i uniwersalne. Dobre dla pędzących w pośpiechu, którzy będą chcieli szybko po coś sięgnąć.

Tablica rozdzielcza ociera się o „sztukę nowoczesną”. Jest estetyczna w wyrafinowany sposób, a jednocześnie ergonomiczna i zajmuje mało miejsca, co w kabinie tej wielkości jest atutem. Tunel silnika ma 49,5 cm, co widać i czuć, ale jeśli kierowca nie szykuje się do rozprostowania na leżance, nie musi wędrować po kabinie. Wszystko ma pod ręką i nawet wychylać się za bardzo nie musi przy manewrach, gdyż z prawej strony ma ekran opcjonalnego systemu kamer Brigade Backeye 360. Pokazuje on ciężarówkę „z lotu ptaka” oraz umożliwia uzupełnienie tego widoku szczegółowym obrazem otoczenia jednej z czterech stron ciężarówki, np. tyłu przy cofaniu czy boku przy ciasnym skręcie.

W sumie taniej

Z uwagi na 320 KM, D Wide jest bardzo dynamiczny. Wciskając pedał gazu odpowiednio głęboko, kierowca włącza tryb „power” i może skorzystać z maksimum dostępnych osiągów. Zresztą dzięki zautomatyzowanej skrzyni biegów Optidriver prowadzenie jest tak łatwe, że ośmiela kierowcę do szybkiej, zdecydowanej jazdy. Zawieszenie pneumatyczne obu osi oraz 4-punktowe, pneumatyczne zawieszenie kabiny z regulacją wysokości dodatkowo izolowały od nieprzyjemnych doznań. Tak skompletowany pojazd odciąża uwagę kierowcy i pozwala mu w pełni skupić się na jeździe.

Silnik ma 7,7 l pojemności skokowej i występuje również w Volvo FM, gdzie nosi oznaczenie D8K. Ma turbosprężarkę o zmiennej geometrii oraz komplet „czyścicieli”: EGR, SCR i filtr cząstek stałych. O niskie spalanie dba m.in. system, który po 3 minutach automatycznie wyłącza silnik na postoju. Zwalniacz uruchamiany dźwigienką po lewej stronie kolumny kierownicy steruje pracą hamulca wydechowego, któremu pomaga hamulec dekompresyjny. Łącznie ich moc dochodzi do 170 kW przy 2800 obr/min. Przy przewidującej jeździe tyle powinno wystarczyć i często wystarcza.

Ciężarówka w tej postaci w całości dąży do redukcji spalania oraz wydłużenia żywotności. Pozytywny wpływ automatyzacji zmiany przełożeń na zmniejszenie awaryjności jest znany. Dodatkowo skrzynia była wyposażona w oprogramowanie Fuel Eco, nastawione na oszczędną strategię zmiany przełożeń. D Wide miało aktywny tempomat ACC z funkcją utrzymywania bezpiecznej odległości od pojazdu z przodu i współdziałający z nim Optiroll (wolne koło), układ ostrzegający o niezamierzonym zjechaniu z pasa ruchu (LDSW) oraz system zapobiegający poślizgowi kół nie tylko przy hamowaniu i ruszaniu, ale również redukcji biegu.  Razem akcesoria te zwiększają wydajność pracy na bieżąco, sprzyjając niskiemu spalaniu oraz w długim okresie ograniczając ryzyko kolizji i wydłużając trwałość podzespołów ciężarówki.

W zgodzie z wiatrem

Wspomniane rozwiązania techniczne zastosowane w podwoziu są coraz chętniej wybierane przez użytkowników. Rzadziej natomiast spotykane są pojazdy dopracowane aerodynamicznie. Z kabiną D Wide wyposażoną w zestaw spojlerów harmonizuje zabudowa, w której najbardziej rzucają się w oczy pełne osłony boków. Nadwozie zostało wykonane przez francuską firmę Carrosserie Regnault z Coutances w Normandii. Firma oferuje bogatą gamę produktów, obejmującą również wyspecjalizowane zabudowy dla służb serwisowych i ratowniczych. Aerodynamiczny furgon jest wobec nich jednym z prostszych nadwozi.

Zabudowa godzi wymogi aerodynamiki z funkcjonalnością. W dolnych osłonach bokow znajdują się klapy, przez które można się dostać np. do zbiornika paliwa oraz AdBlue. Osobna klapa wiedzie do panelu sterowania windą załadowczą Dhollandia. Dzięki temu jest on niejako w dwójnasób zabezpieczony przed zabrudzeniem lub zniszczeniem. Co ciekawe firma Carrosserie Regnault nie poprzestała na zasłonięciu boków, ale zamocowała osłony z tyłu, na których zamontowano światła. Tam też znajduje się wysuwana drabinka, po której można wygodnie wejść do wnętrza. Przy bocznych drzwiach są zaś wycięte w dolnej osłonie schodki. Całość sprawia bardzo dobre wrażenie przemyślnością i jakością wykonania.

Furgon Renault D Wide zyskał wiele plusów, dzięki starannemu doborowi wyposażenia podwozia oraz odpowiednio dopasowanej i dopracowanej zabudowie. Czasem trzeba niewiele, aby drobne z pozoru zmiany wniosły nową jakość.

Artykuł ukazał się w miesięczniku Truck&Van 11/2019 (pobierz wydanie w PDF)

Zobacz materiał filmowy z jazd testowych: