Bernard Wieruszewski

Rok 2021 rozpoczął się sporym wzrostem. Czy ten trend ma szansę się utrzymać i co będzie kształtowało popyt na rynku pojazdów ciężarowych pytamy Bernarda Wieruszewskiego, dyrektora sprzedaży w MAN Truck & Bus Polska.

 

 

 

 

W 2020 r. wszystkich zaskoczyła pandemia. Jednak mimo lockdownu rynek pojazdów ciężarowych o dmc powyżej 6 t odnotował 27% spadek, czyli mogłoby się wydawać, że nie najgorzej. Czy biorąc pod uwagę zapowiadane w 2019 r. spowolnienie i zupełnie nieoczekiwany atak koronawirusa, to wynik zadowalający czy mimo wszystko mogło być lepiej?

Rzeczywiście rok 2020 był wyjątkowy i zaskoczył wszystkich, ale podsumowując go możemy powiedzieć, że wynik końcowy jest dla nas zadowalający. W tej niecodziennej rzeczywistości, z jaką przyszło nam się zmierzyć, staraliśmy się przede wszystkim minimalizować straty. Pokazaliśmy, że potrafimy zarządzać naszą firmą właściwie nawet w trudnych, kryzysowych sytuacjach, reagując elastycznie na potrzeby rynku i klientów. Dbaliśmy o optymalny poziom naszego stoku i płynność finansową i to się udało.

 

W roku ubiegłym większe spadki odnotował segment ciężki zarówno w ciągnikach siodłowych, jak i w podwoziach, natomiast najmniejsze – najlżejszy o dmc do 10 t. Z czego wynikają takie różnice?

Mniejsze pojazdy to głównie dystrybucja i transport lokalny. W czasie pandemii ten segment utrzymał swoją pozycję, a wręcz rozwinął się, ponieważ konsumpcja i popyt wewnętrzny rósł. Rosła sprzedaż online i zapotrzebowanie na dostawy, a za tym zapotrzebowanie na pojazdy klasy średniej.

Warto też zwrócić uwagę, że na spadek sprzedaży w segmencie pojazdów ciężkich miały wpływ również przestoje produkcyjne i zamknięcie fabryk w pierwszej fazie pandemii na początku roku 2020. To dosyć istotny czynnik kształtujący rynek pojazdów ciężkich w całej Europie.

 

Czy pandemia zmieniła podejście przewoźników do inwestycji w środki transportu?

Zdecydowanie tak. Polscy przewoźnicy wykorzystują zarówno luki powstałe w czasie pandemii koronawirusa, jak i te wynikające z Brexitu. Nasi kierowcy obsługują te kierunki, gdzie niechętnie teraz jeżdżą przewoźnicy z Niemiec czy Francji. Nie bez znaczenia pozostają rządowe dotacje dla przewoźników, które skłaniają ich do inwestycji w środki transportu.

Kluczowe pytanie to, jak długo potrwa ta hossa i czy przewoźnicy będą potrafili utrzymać swoją przewagę w średnioterminowej perspektywie. Pakiet mobilności może negatywnie wpłynąć na kształt tego rynku, zachwiać stawkami i doprowadzać do wojny cenowej, która negatywnie odbije się na kondycji branży

 

Jaki będzie rok 2021 na rynku pojazdów użytkowych. Jakie czynniki mogą najsilniej oddziaływać na skłonność do inwestycji właścicieli firm transportowych?

W roku 2021 spodziewamy się gwałtownego wzrostu flot pojazdów u przewoźników. Po rekordowym roku 2018 we flotach wielu klientów kończy się tzw. pierwsze życie pojazdów i nadchodzi czas na wymianę. Na decyzję właścicieli firm transportowych bez wątpienia będzie miała wpływ przede wszystkim oferta producentów. My możemy zaoferować najnowocześniejszy pojazd ciężarowy nagrodzony tytułem “Truck of the Year 2021”, doskonale wpisujący się w potrzeby rynku i spełniający wymagania XXI wieku. Rozwiązania techniczne i cechy produktu są bardzo ważne, ale nie zapominajmy o usługach około produktowych, które stają się coraz ważniejsze. W naszej ofercie to MAN Digital i Rio – oraz otwarta infrastruktura pojazdu pozwalająca dostosować go do rozwijających się na bieżąco nowych technologii i rozwiązań, telecoaching, czyli 24h/7 porady trenerów jazdy ekonomicznej, fabryczne finansowanie oraz dopasowany do potrzeb klienta kontrakt serwisowy, który z roku na rok cieszy się coraz większym powodzeniem. Mam nadzieję, że ten rok będzie lepszy dla wszystkich, nie tylko w wymiarze biznesowym, ale także społecznym.