Piotr Kuś

Właśnie kończy się rok 2020. Rok wielu wyzwań. Jak zmienił się rynek przyczep i naczep w dobie pandemi, pytamy Piotra Kusia, dyrektora zarządzającego Wielton, wiceprezesa zarządu Wielton S.A.

 

 

 

 

Rynek przyczep i naczep w Polsce po 10 miesiącach tego roku spadł o ponad 38%. Czy biorąc pod uwagę sytuację związaną z pandemią to dobry wynik, zadawalający? Jakie mechanizmy zadziałały w tym roku?

W pierwszym kwartale bieżącego roku obserwowaliśmy kontynuację trendu z końca 2019 roku. W okresie tym widocznie zauważalny był w naszym kraju spadek na rynku przyczep i naczep o ponad 45% rok do roku. Na tę niekorzystną sytuację w krajowej branży transportowej wpłynął m.in. pakiet mobilności i brexit. W kolejnych miesiącach na kondycji transportu mocne piętno odcisnęła także pandemia COVID-19, która spowodowała ograniczenie popytu na pojazdy i w wyniku której po trzech kwartałach rynek polski zmniejszył się o prawie 43%.

 

Jak na tę trudną sytuację reagowali przedsiębiorcy i jak radzili sobie dostawcy?

Lockdown i wprowadzone obostrzenia sprawiły, że obserwowaliśmy niepewność wśród firm transportowych, które odkładały inwestycje w nowy tabor, a odbiory nowych naczep przekładały w czasie. Warto zaznaczyć, że w naszym kraju spadki te były znacznie większe niż na dojrzalszych rynkach zachodnich. Wynika to między innymi z faktu, że w Polsce były one dodatkowo spotęgowane porównaniem do analogicznego okresu 2019 r. W pierwszej połowie ubiegłego roku odnotowywaliśmy w Polsce rekordowe poziomy sprzedaży.

W tym wymagającym okresie br. cieszy nas fakt, że łańcuchy dostaw nie zostały przerwane i na rynku polskim dostawcy realizowali swoje kontrakty na bieżąco. Sytuacja epidemiologiczna nie wpłynęła również na nasz łańcuch dostaw. Wszystkie komponenty i materiały niezbędne do produkcji były dostarczane na bieżąco, przy optymalnym wykorzystaniu poziomów magazynowych. Zakłady Wielton w Wieluniu bez przeszkód współpracowały z pozostałymi efektywnie funkcjonującymi podmiotami Grupy Wielton. Pomimo wymagającej i dynamicznej sytuacji na rynku, zrealizowaliśmy wiele dużych kontraktów, w ramach których dostarczyliśmy nasze produkty dla takich firm, jak m.in. Omega Pilzno, Francepol czy Alcopper Trans.

W trzecim kwartale br., zgodnie z naszymi przewidywaniami, zaobserwowaliśmy powrót popytu na przyczepy i naczepy. Szczególnie dobrym miesiącem pod względem sprzedaży był wrzesień, w którym wyraźnie widoczna była pewna normalizacja na rynku. Większa aktywność klientów przełożyła się na stabilny poziom zamówień, co pozwala nam z pewnym spokojem spoglądać w nowy rok. Oprócz poprawy warunków w całej branży, cieszy nas również to, że jako Wielton utrzymaliśmy pozycję i udziały na rynku polskim, a także wypracowaliśmy dobre wyniki operacyjne i finansowe w trzecim kwartale. Na szczęście posiadamy portfel zamówień, który możemy z powodzeniem sprawnie realizować, dostosowując organizację pracy do sytuacji epidemiologicznej, przestrzegając rygorystycznych zasad bezpieczeństwa i korzystając z pozytywnych efektów prac modernizacyjnych przeprowadzonych w ostatnich miesiącach w zakładach w Wieluniu.

 

Październik to pierwszy miesiąc w tym roku, kiedy rynek odnotował wzrost. Czy w listopadzie i grudniu będzie podobnie?

Spadki na rynku przyczep i naczep o dmc pow. 3,5 t utrzymywały się od czerwca ubiegłego roku do września br., w którym, jak już wspominałem, zaobserwowaliśmy zauważalne odwrócenie trendu oraz powrót popytu na te pojazdy. Sytuacja była szczególnie niekorzystna w okresie od marca do maja br. W końcu jednak nastąpiło stopniowe przyhamowanie negatywnej tendencji aż do jej przełamania w październiku. Rejestracje ciągników samochodowych, które sygnalizują z wyprzedzeniem sytuację na rynku przyczep i naczep, zwiększyły się w październiku zarówno r/r o 2,6%, jak i m/m o 27,7 %, stanowiąc dla nas optymistyczną prognozę. W efekcie rynek nowych przyczep i naczep (o dmc>3,5t) wyniósł w październiku 1950 szt. i był wyższy o 9,2% (+164 szt.) niż przed rokiem. Nadal jednak działamy w dobie niepewności związanej z pandemią, potęgowanej przez pakiet mobilności i nierozwiązany problem stosunków Unii Europejskiej z Wielką Brytanią po 1 stycznia 2021 roku. Czynniki te powodują wzrost niepewności wśród firm transportowych i wpływają negatywnie na ich decyzje inwestycyjne.

 

Wielton w tym roku odnotował spory spadek w naczepach wywrotkach i wzrost w furgonach. Z czego wynikają te skoki?

Pandemia koronawirusa przyśpieszyła pewne trendy na rynku, które monitorujemy i na które staramy się dynamicznie reagować. Analizy wskazują, że rekordową sprzedaż odnotowuje obecnie e-handel. Stymuluje on rynek transportu dystrybucji paczek i przesyłek kurierskich. Dynamiczny rozwój tego sektora przełożył się na wzrost popytu na naczepy furgonowe, i co za tym idzie, na wyższe wyniki sprzedażowe tych pojazdów. Z powodu dużego zainteresowania tymi produktami, postanowiliśmy wzbogacić nasze portfolio o nową dwuosiową naczepę furgonową Dry Master, dedykowaną do transportu przesyłek kurierskich. Nasz pojazd posiada solidną konstrukcję i szeroką gamę wyposażenia dodatkowego, dzięki czemu możliwe jest dostosowanie naczepy do różnych zadań transportowych oraz co ważne, do potrzeb użytkowników.

Pandemia miała jednak również negatywny wpływ na inne grupy produktowe. Na początku roku i wiosną zwykle obserwujemy zwiększoną sprzedaż naczep wywrotek. Niestety ze względu na pandemię COVID-19 zainteresowanie wywrotkami w bieżącym roku było znaczne mniejsze. Warto zaznaczyć, że w takiej sytuacji jeszcze większego znaczenia nabrała umiejętność bliskiej współpracy z klientami i odpowiadanie na ich oczekiwania. Ostatnio obserwowanym przez nas trendem w naczepach samowyładowczych jest nastawienie naszych partnerów na zwiększenie wydajności tonokilometra. Z tego powodu wprowadziliśmy nowe rozwiązania do naszych super lekkich wywrotek, które znajdują zastosowanie głównie w sektorze budowlanym. Wdrożyliśmy w swoich produktach rozwiązania poprawiające stabilność konstrukcji ram podczas rozładunku w trudnych warunkach.

 

W wyniku takich sytuacji jak pandemia, jedne branże zyskują, inne tracą, co też przekłada się na zapotrzebowanie na transport i pojazdy. Jakie skutki pandemii można zaobserwować na rynku przyczep i naczep w związku z tym?

Minione dziesięć miesięcy br. stanowiło wyzwanie zarówno dla branży transportowej, jak i całego otoczenia gospodarczego. Naszą rolą jest wsparcie klientów w tym wymagającym okresie poprzez dostarczanie produktów, jak najlepszych dopasowanych do ich potrzeb. To wiąże się oczywiście z rozwojem oferty, zapewnieniem dostępności produktów, jak i wdrażaniem rozwiązań, które niosą ze sobą korzyści dla firm transportowych. Bardzo ważna jest dla nas bliska współpraca z klientami oraz personalizacja produktów. To w odpowiedzi na ich potrzeby, dołączyliśmy do naszej oferty zoptymalizowane masowo naczepy samowyładowcze, w których wdrożyliśmy dodatkowe wzmocnienia konstrukcji ram, zwiększające stabilność pojazdu i bezpieczeństwo podczas rozładunku. Odpowiadamy również na trend związany z koniecznością ograniczenia kosztów zewnętrznych, w tym kongestii, redukcją kosztów paliwa czy dekarbonizacją. W tym celu dołączyliśmy do swojej oferty model Strong Light Master o obniżonej masie własnej, pozwalającej zredukować spalanie paliwa, a jednocześnie trwałej i solidnej konstrukcji. Naczepa ta jest aż o 500 kg lżejsza od standardowej i wchodzi w skład, m.in. ekologicznych zestawów międzynarodowej firmy logistyczno-transportowej. W kompleksowy sposób odpowiadamy na głosy dobiegające z rynku i reagujemy na obserwowane trendy, np. wprowadzając do oferty nowy model naczepy furgonowej.

 

Jaki będzie rok 2021?

Sytuacja na rynku w kolejnych miesiącach będzie silnie uzależniona od wygaszania lub rozwoju pandemii koronawirusa. Wielkie nadzieje na powrót do normalności wiązane są ze szczepionkami, które mają trafić niebawem do pierwszych państw. Niestety w bieżącym roku odnotowano znaczny spadek popytu na pojazdy użytkowe, dlatego niezwykle istotne jest utrzymanie odwrócenia tego trendu obserwowane od września br. Przewidujemy jednak, że w przyszłym roku działalność producentów ciągników siodłowych oraz przyczep i naczep będzie pod niekorzystnym wpływem zapisów pakietu mobilności, które według wielu ekspertów podniosą znacznie koszty funkcjonowania firm transportowych z krajów Europy Środkowej i zmniejszą ich konkurencyjność w stosunku do przewoźników z Europy Zachodniej. Nierozwiązany pozostaje nadal problem stosunków Unii Europejskiej z Wielką Brytanią po 1 stycznia 2021 roku. Sytuacja ta jest powodem utrzymującej się niepewności w branży transportowej.

Jednak, pomimo bardzo niestabilnej sytuacji gospodarczej wywołanej drugą falą pandemii, z nadzieją patrzymy w przyszłość. Pakiety stymulacyjne skierowane do firm transportowych przyczyniają się do wzrostu zapotrzebowania przewoźników na nowoczesne, bardziej oszczędne pojazdy użytkowe. Rośnie także zapotrzebowanie na furgony w związku z dynamicznym rozwojem handlu internetowego. Wielton posiada zdywersyfikowaną ofertę produktową i satysfakcjonujący portfel zamówień, w związku z tym prowadzimy stabilną działalność nawet w trudnych czasach związanych z pandemią. Jednocześnie nieustannie inwestujemy w modernizację zakładów produkcyjnych oraz wprowadzamy nowe modele i rozwiązania, stanowiące odpowiedź na potrzeby dobiegające z rynku i naszych klientów. Pracujemy także nad poprawią efektywności operacyjnej, identyfikujemy zagrożenia i ograniczamy ryzyka. To pozwala nam z optymizmem i z nadzieją zapatrywać się na przyszły rok.