Praca kierowcy nierozerwalnie łączy się z czasem. Można by nawet rzec, że w przypadku kierowcy zawodowego, znacznie ważniejszym urządzeniem, które je odmierza, jest tachograf, aniżeli zegarek na ręku. I to właśnie ten czas w dobie dzisiejszej pandemii jest zmorą każdej firmy transportowej, a przede wszystkim kierowców.

W związku z zaistniałą sytuacją wynikającą z pandemii koronawirusa, polski rząd podjął decyzję o zamknięciu państwa dla turystów oraz o wprowadzeniu dodatkowych obostrzeń dla Polaków przekraczających granicę. Jest nimi m.in. obowiązek wypełnienia karty lokalizacyjnej oraz kwarantanna. Dokładne kontrole na granicach przyczyniły się do powstawania zatorów na każdym przejściu granicznym. A owe zatory przełożyły się bezpośrednio na naruszenia norm czasu pracy kierowców.

Przepisy, a dokładnie Rozporządzenie nr 561 z 2006 roku, od samego początku jego istnienia przewidują sytuacje, w których kierowca może mieć problem z dotrzymaniem norm czasu pracy  – uspokaja Mariusz Hendzel, ekspert Kancelarii Transportowej ITD-PIP. To, co obecnie dzieje się na przygranicznych drogach, jest wyjątkowe pod względem samej pandemii, natomiast w kontekście przepisów i zachowania kierowców, jest już zupełnie normalnym zjawiskiem. Nie ważne czy zator rozciąga się na 2, 5 czy 50 kilometrów, kierowca może za każdym razem powołać się na ten sam przepis, a dokładnie artykuł. Artykuł 12. z Rozporządzenia 561/2006Magiczna „dwunastka”, czyli jak skorzystać z odstępstw– dodaje Mariusz Hendzel.

Jak zapewnia ekspert, w sytuacji, kiedy kierowca jest zmuszony do np. kontynuowania jazdy bez wykonania obowiązkowego odpoczynku, ponieważ nie ma gdzie pozostawić pojazdu lub nie może tego zrobić ze względu na to, że stoi w korku, może powołać się na zapisy w artykule 12.:

Pod warunkiem, że nie zagraża to bezpieczeństwu drogowemu oraz umożliwia osiągnięciu przez pojazd odpowiedniego miejsca postoju, kierowca może odstąpić od przepisów art. 6-9 w zakresie niezbędnym dla zapewnienia bezpieczeństwa osób, pojazdu lub ładunku. Kierowca wskazuje powody takiego odstępstwa odręcznie na wykresówce urządzenia rejestrującego lub na wydruku z urządzenia rejestrującego, albo na planie pracy najpóźniej po przybyciu do miejsca pozwalającego na postój.

Kierowca powinien być przygotowany!

Jeśli jednak mowa o korku, którego istnienia kierowca jest świadomy, a doskonale wiemy, że dzisiejsza technologia w pełni dostarcza mu odpowiednich informacji, to powinien on przede wszystkim zadbać o to, aby w momencie pojawienia się na początku zatoru mieć do wykorzystania jak najwięcej minut „dostępnej jazdy”.

 Takie rozwiązanie oczywiście nie wyeliminuje w pełni kłopotu kierowców, ale może znacząco skrócić czas, o który będzie zmuszony przekroczyć jazdę. A zatem, kierowco, wiedząc o korku, zatrzymaj się w najbliższym możliwym miejscu, wykonaj prawidłowo odpoczynek i kontynuuj jazdę. Takie zachowanie, już na pierwszy rzut oka pokazuje osobie kontrolującej, że dokładasz wszelkich starań, aby przestrzegać Rozporządzenia 561 – radzi ekspert.

Kiedy zapobieganie nie wystarcza?

Jeśli pomimo starań kierowca utknie w wyjątkowo długim korku, chociażby takim, jakie pojawiają się obecnie w okolicach przejść granicznych, może skorzystać z artykułu 12 z Rozporządzenia 561/2006. Powinien wykonać dokładnie poniższą procedurę:

  1. W momencie, gdy kierowcy kończy się dostępny czas jazdy, wykonuje wydruk z tachografu, np.;

12/561/2006

Covid-19 przejście graniczne [miejscowość] (kontrola), brak możliwości zjazdu na parking, podjeżdżanie do granicy DE/PL.

 

  1. Kontynuując jazdę, podjeżdżając pojazdem, co jakiś czas (godzina, dwie), wykonuje dodatkowe wydruki, np.:

12/561/2006

Covid-19 przejście graniczne [miejscowość] (kontrola), dalszy brak możliwości zjazdu na parking, podjeżdżanie do granicy DE/PL.

 

  1. W momencie przekroczenia granicy, niezwłocznie szuka miejsca postoju, które pozwoli mu na odebranie należnego odpoczynku. Jeżeli takowego nie ma, znów wykonuje wydruk, np.:

12/561/2006

Brak wolnych miejsc postojowych na parkingu w miejscowości/przy węźle/na MOP, kontynuacja jazdy celem znalezienia miejsca parkingowego.

Najważniejsze by wziąć pod uwagę to, że poszczególne państwa wprowadzają na swoim terenie odstępstwa od karania, a nie zwolnienie z przepisów. Wytyczne czy zniesienie „kontrolowania” takiego czy innego przepisu dotyczy tylko danego kraju. W innych krajach normalnie obowiązują normy 561/2006 i jedynym dokumentem pozwalającym uzasadnić przekroczenie norm czasu pracy jest wydruk z karty kierowcy wraz z opisem powodu naruszenia (COVID-19). Należy zatem nadal restrykcyjnie stosować się do zasad opisanych w Rozporządzeniu 561/2006.

W sytuacjach, które tego wymagają, stosować wydruki, skrupulatnie dokumentować i opisywać sytuację napotkaną na drodze tak, aby później mieć jak udokumentować sytuacje podczas kontroli w Polsce oraz poza granicami – przestrzega Mariusz Hendzel.

Co ważne: skrupulatne podejście do tematu i stosowanie artykułu 12. w rozsądny sposób również wpływa na interpretację sytuacji podczas kontroli.

Wyobraźmy sobie sytuację, w której kierowca napotyka korek, ale wpis wykonuje dopiero po 5 godzinach lub w momencie, kiedy zatrzyma pojazd na parkingu. Jasno daje do zrozumienia służbom, że nie szukał rozwiązania, nie starał się dopełnić swoich obowiązków względem Rozporządzenia. Prewencyjne działania, które podejmuje i ich skrupulatne odnotowywanie jest znacznie lepszym rozwiązaniem, aniżeli ignorancja przepisów – podsumowuje Mariusz Hendzel, ekspert Kancelarii Transportowej ITD-PIP.